Świadomi przy zakochaniu

Gdy więc wybieramy partnera zakochujemy się w dużej mierze nasz stary mózg odtwarza otoczenie z dzieciństwa czego raczej nie jesteśmy świadomi przy zakochaniu. Okazuje się, że poszukujemy osoby, której dominujące cechy charakteru są podobne do cech osób, które nas wychowały. To, co spotkało nas w dzieciństwie – jest znane staremu mózgowi, a w związku z tym, że dla niego nie istnieje przeszłość – traktuje nasze dzieciństwo jak matrycę, do której się odwołuje. Czyli niejako pomylił naszego partnera z rodzicem. I nie zrobił nam tego na złość. Kierował się potrzebą uleczenia krzywd i urazów, jakie doznaliśmy w dzieciństwie! Jako dorośli i świadomi ludzie – mamy możliwość wspólnie z partnerem wynagrodzić sobie niedobory z dzieciństwa. Mówiąc o urazach i krzywdach nie mam na myśli jakichś ciężkich, traumatycznych przeżyć. Raczej chodzi mi głównie o urazy, jakie nas spotkały w związku z tzw. Uspołecznieniem np. może byłeś chłopcem, któremu wmawiano, że chłopcy nie płaczą; albo dziewczynką, której mówiono, że grzeczne dziewczynki nie mogą się złościć. To wszystko ma wpływ na nasze późniejsze wybory. Teoria Imago w dużej mierze tłumaczy, dlaczego spośród wielu ludzi, których spotykamy – wybieramy naprawdę niewielu. Zdawać by się mogło, że mamy bardzo wyrafinowany gust. Nie zakochujemy się przecież w przypadkowych osobach. Czy rzeczywiście nasz nieświadomy umysł dokonuje wyboru partnera? Może tak się dziać robimy to instynktownie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge