MIŁOŚĆ W SIECI? DLACZEGO NIE! Czyli rzecz o tym, jak funkcjonują portale randkowe w polskiej rzeczywistości. CZĘŚĆ I

Kobieta pisząca na chacie randkowym

Kilka lat temu, Telewizja Polska wyemitowała w jednym z programów – angielski film dokumentalny w reżyserii Chrisa Alock’a, pod tytułem „Websex. Whaths the Harm?” Dziennikarka Nathalie Emmanuel postanowiła sprawdzić w jaki sposób Internet wpływa na życie ludzi. W tym celu przeprowadziła liczne wywiady z użytkownikami serwisów społecznościowych i portali randkowych.

Z przedstawionego dokumentu wyłania się zaskakujący obraz komunikacji międzyludzkiej w Internecie na Wyspach Brytyjskich. Otóż okazuje się, że ludzie poszukują w sieci głównie ekscytacji w postaci doznań natury seksualnej. I tak, statystycznie na 95 nawiązanych kontaktów wirtualnych – 40 kończy się seksem w świecie realnym.

Zastanowił mnie fakt, czy skala zjawiska będzie kształtowała się w Polsce na podobnym poziomie? Czy jesteśmy już częścią globalnego systemu i przejawiamy podobne tendencje, co nasi sąsiedzi – mieszkańcy zachodniej części Europy? Czy też wręcz przeciwnie, płynie w nas krew romantycznych szaleńców, dla których tak zwana „prawdziwa miłość” jest najważniejszą sprawą życia. Czy w kraju Mickiewicza nadal stosuje się zasadę: „Miej serce i patrzaj w serce…”? A może są to już fanaberie, charakterystyczne dla wymierającego powoli gatunku sentymentalnych głupców?

Aby to sprawdzić, najpierw, postanowiłam zgłębić zasady rządzące cyberprzestrzenią oraz poznać tajniki działania różnego typu serwisów, funkcjonujących w polskiej rzeczywistości. Zaś ostatecznie, zdecydowałam się założyć własny profil na jednym z popularnych portali. Pisząc ten artykuł przeprowadziłam szereg rozmów z użytkownikami serwisów, funkcjonującymi na polskim rynku.

Internet – przestrzeń, w której wszystko zdarzyć się może

Wiek XX był niewątpliwie wiekiem informacji. Wtedy właśnie dokonało się wiele zmian technicznych i społecznych, które uczyniły z naszego świata „globalną wioskę”. Jedną z największych zmian było powstanie i rozpowszechnienie się Internetu – sieci WWW, czyli World Wide Web. Globalna sieć WWW, stała się dla swoich użytkowników gigantyczną biblioteką, w której znajdują się informacje na każdy temat i po której bardzo łatwo się poruszać. Ludzkość wynalazła zadziwiające sposoby magazynowania informacji oraz natychmiastowego udostępniania ich w różnych formach, niemal każdemu zainteresowanemu. Aktualnie, instytucja, która nie posiada własnej strony internetowej, musi być świadoma, że skazuje się na niebyt. Toteż dla świata nauki, kultury, polityki, a w szczególności dla biznesu – lokalizacja w sieci jest kwestią strategii. Szybko okazało się, że Internet jest narzędziem, przez które ludzie realizują swoje potrzeby – kontaktu z innymi, nawiązywania i podtrzymywania znajomości. Służą temu:

  • poczta elektroniczna,
  • fora dyskusyjne,
  • czaty,
  • czy też rzeczywistość wirtualna w postaci MUD – gry fabularnej, w której może brać udział wielu graczy.
Mężczyzna korzystającyz portalu randkowego
Źródło: Freepik.com

Tym, co szczególnie przyciąga ludzi do Internetu, jest możliwość kontaktu z innymi. Umiejętność porozumiewania się z ludźmi jest jedną z podstawowych cech człowieka. Myślę, że można zaryzykować stwierdzenie, iż skuteczne porozumiewanie się jest drogą do satysfakcjonującego życia każdej istoty ludzkiej. Większość naukowców uważa, że świat istnieje od czterech i pół miliarda lat, ludzie zaś od mniej więcej dwóch milionów lat.

Załóżmy, że to prawda i chodźmy tropem tych rozważań…

Pierwsze formy pisania nasi przodkowie stworzyli dopiero około pięćdziesięciu tysięcy lat temu. Potrzeba było kolejnych dwóch tysięcy lat, by powstał pierwszy alfabet – wspaniałe osiągnięcie, które ostatecznie pozwoliło zarejestrować całą ludzką wiedzę za pomocą różnych ustawień zaledwie dwudziestu sześciu symboli. Jednak dopiero w XI wieku naszej ery, zaczęto drukować w Chinach pierwsze książki. W Europie pierwszą książkę wydrukował niemiecki wynalazca Johann Gutenberg w 1455 roku. Wynalazek druku znacznie zwiększył dostępność słowa pisanego i mówionego, przekształcając naszą zdolność gromadzenia i przekazywania informacji. Jednak dopiero nieco ponad sto lat temu proces ten uległ przyspieszeniu, dzięki wynalezieniu w 1872 roku maszyny do pisania, telefonu w 1876 roku, filmu niemego w 1894 roku, radia w 1895 roku, filmu dźwiękowego w 1922 roku, telewizji w 1926 roku oraz mikroprocesora komputerowego w 1971 roku. Można rzec, iż od wczesnych lat siedemdziesiątych przeżywamy rewolucję w dziedzinie komunikacji międzyludzkiej. Dowodem na to jest fakt, iż w 1999 roku w użyciu było co najmniej dwieście pięćdziesiąt milionów komputerów, a już w roku 2005 niemal miliard osób wykorzystywał ten środek komunikacji. I jak celnie przewidział Kevin Kelly w artykule „New Rules For The New Economy” na początku lat dziewięćdziesiątych: „Świat będzie zamieszkiwany przez społeczeństwo połączone siecią”. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie bez dostępu do Internetu.

Jakie Internet daje możliwości a jakie ograniczenia?

To narzędzie komunikowania się daje nowe możliwości, ale jednocześnie narzuca ograniczenia. W Internecie posługujemy się zazwyczaj językiem pisanym i dodać należy, iż jest to język specyficzny. Na przykład wykorzystując pocztę elektroniczną, zakładamy, że mamy więcej czasu na przemyślenie treści listu, toteż nasze opinie są poprawnie sformułowane, myśli zazwyczaj wyrażane są pełnymi zdaniami, a ilość tzw. „potocznych” określeń jest mniejsza. Natomiast, jeśli rzecz tyczy się czatu, naśladującego rozmowę twarzą w twarz, to charakteryzuje się on lakonicznymi wypowiedziami, bowiem słownictwo i składnia mają być zbliżone do języka mówionego.

Generalnie, cechą języka w Internecie jest często niestosowanie reguł ortograficznych, zaś dodatkowo, częstą zasadą dotyczącą naszego języka ojczystego jest pomijanie liter diakrytycznych, czyli „ą”, „ę”… Niezwykle ważną kwestią jest fakt, iż w sieci mamy do dyspozycji jedynie słowa. Oznacza to, że możemy odbierać tylko znaczenie słów właśnie. Nie widzimy uśmiechów, ani grymasów twarzy, nie słyszymy brzmienia głosu, ani zmieniającego się tonu wypowiedzi osoby, z którą prowadzimy rozmowę. W ten sposób gubimy coś bardzo istotnego w komunikacji międzyludzkiej – sygnały niewerbalne, przekazujące stany emocjonalne, w jakich znajdują się rozmówcy. Stąd też, na przykład podczas czatowania, użytkownicy bardzo często wykorzystują całą gamę specjalnych obrazków, czyli tzw. emotikonów, zwanych popularnie buźkami, mającymi oddać emocje bądź nastawienie uczuciowe autora słów, pojawiających się na ekranie naszego komputera. Czy sposób komunikowania się poprzez Internet wpływa na relacje, związki i zachowania ludzi?

Ciąg dalszy nastąpi…

Artykuł napisała:
ELŻBIETA BULIK – PSYCHOLOG – PSYCHOTERAPEUTA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.