Ostatnio zaktualizowany 3 marca 2025 przez Miłosz Sanecki
Proces psychoterapeutyczny przebiega w oparciu o relację międzyludzką, co oznacza, że także psychoterapeuta – mimo konsekwentnego treningu psychoterapeutycznego, popartego latami edukacji, praktyk i certyfikacji, potrzebuje wsparcia zawodowego i osobistego.
Kim jest superwizor psychoterapii?
Superwizor psychoterapii jest osobą, która takiego wsparcia udziela. Superwizja, a więc profesjonalna konsultacja działań terapeutycznych, służy praktykującemu psychoterapeucie w uczeniu się radzenia sobie z nowymi sytuacjami zawodowymi, zarządzania własnym stresem i problemami terapeutycznymi, które są aktualnie przepracowywane przez niego w gabinecie.
Superwizor psychoterapii jest więc swoistym nauczycielem psychoterapeuty. Sami superwizorzy natomiast, spotykają się w ramach specjalistycznych seminariów i konsultacji zespołowo, omawiając bieżące problemy terapeutyczne i środowiskowe w praktykach psychoterapeutycznych. Superwizorzy bowiem są najbardziej doświadczonymi i uznanymi psychoterapeutami, legitymującymi się nie tylko wieloletnim wykonywaniem zawodu psychoterapeuty, posiadaniem aktualnego certyfikatu superwizora, ale i powszechnym zaufaniem tej grupy zawodowej.
Superwizor – kto to?
Superwizja jest specyficzną i strategiczną psychoterapią samego psychoterapeuty. Superwizor to osoba, która – wraz z psychoterapeutą – stawia sobie konkretne cele superwizyjne, tak aby rozwój zawodowy i osobisty psychoterapeuty przebiegał harmonijnie. Superwizant wybiera swego superwizora spośród osób posiadających odpowiednie kwalifikacje, bowiem w tej relacji ważna jest także obustronna akceptacja. Na pytanie: superwizor-kto to, odpowiedź jest więc wieloraka: nauczyciel, kontroler, a przede wszystkim osoba wspierająca poprawność procesu psychoterapeutycznego.
Formy superwizji – czyli jak terapeuci nie tracą głowy
Superwizja to dla terapeutów jak cotygodniowa kawa z mądrym przyjacielem, który nie tylko słucha, ale też pomaga nieco ogarnąć chaos w głowie. Nie ma jednej, jedynej słusznej formy superwizji – wszystko zależy od potrzeb, stylu pracy i tego, czy terapeuta jest typem samotnego wilka, czy woli uczenie się w grupie.
-
Superwizja indywidualna – Taki terapeutyczny one-on-one. Tylko ty i superwizor, bez świadków. Można tu bez obaw wyrzucić z siebie wszystkie wątpliwości, przeanalizować trudne przypadki i usłyszeć „Nie, nie zwariowałeś, to normalne”. Zdecydowanie opcja dla tych, którzy wolą kameralne rozmowy zamiast zebrania całej ekipy.
-
Superwizja grupowa – Trochę jak grupa wsparcia, tylko bez kółka terapeutycznego i płaczu w rękaw. Każdy wnosi swoje doświadczenia, dzieli się wpadkami i sukcesami, a przy okazji można zobaczyć, że inni też czasem nie wiedzą, co robić. Plus: można nauczyć się więcej, bo każdy wnosi coś innego. Minus: czasem trudniej mówić o swoich problemach w większym gronie.
-
Superwizja instytucjonalna – Przypomina zebranie w firmie, ale zamiast rozmawiać o targetach, omawia się przypadki pacjentów. To opcja dla terapeutów pracujących w dużych placówkach zdrowia psychicznego. Zespołowe podejście do problemów często pozwala znaleźć rozwiązania, które w pojedynkę mogłyby umknąć.
-
Superwizja interwizyjna – Czyli „Ej, stary, mam problem, możesz zerknąć?”. Bardziej luźna i mniej formalna opcja, w której terapeuci po prostu pomagają sobie nawzajem. Świetna, gdy chce się szybko zweryfikować pomysł lub poradzić się kogoś z doświadczeniem.
Superwizor w pracy – jak wygląda sesja i cykl superwizyjny?
Superwizja przypomina elementarne składniki psychoterapii. Superwizorzy spotykają się ze swoimi superwizantami okresowo lub na specjalną prośbę, jeśli pojawią się ku temu ważne przesłanki. Spotkanie w ramach superwizji rozpoczyna się od ustalenia celów psychoterapeuty, a wśród nich najwyższą wartość etyczną stanowi oczywiście dobro pacjenta.
Podczas superwizji, superwizorzy omawiają więc pracę gabinetową, relacje terapeutyczne oraz mechanizmy psychologiczne mogące mieć wpływ na relacje w diadzie: psychoterapeuta-pacjent. Celem tej pracy jest poszerzanie wiedzy i świadomości psychoterapeuty – tak, aby skutecznie radził on sobie z każdym problemem terapeutycznym zgłaszanym przez klienta w gabinecie. Celem superwizji, jako sesji i jako procesu, jest więc konsekwentny wzrost jakości świadczonych usług terapeutycznych.
Dlaczego superwizja to cichy bohater terapii
Z perspektywy pacjenta superwizja może wydawać się czymś, co terapeuci robią „dla siebie”. W rzeczywistości to jeden z filarów dobrej terapii. Wyobraźcie sobie lekarza, który przestaje się szkolić – szybko stałby się reliktem przeszłości. Z terapeutami jest tak samo.
Dzięki regularnej superwizji:
- Terapeuci nie tkwią w schematach i mogą na bieżąco dostosowywać swoje metody. Nic gorszego niż specjalista, który zatrzymał się w latach 90., gdy „zimny chów” i „weź się w garść” były standardowymi poradami.
- Rozumieją swoje własne reakcje i emocje – bo nawet oni czasem mają momenty „o nie, to brzmi jak moja ciotka Basia” i muszą uważać, by nie przenosić własnych doświadczeń na pacjenta.
- Mają kogo zapytać – i to jest kluczowe. Bo choćby mieli 20 lat doświadczenia, zawsze trafi się przypadek, który wywróci ich wiedzę do góry nogami.
Z punktu widzenia pacjenta superwizja to gwarancja, że terapeuta nie działa w próżni i nie prowadzi terapii na czuja, tylko faktycznie ma wsparcie i kontrolę.
Co trzeba wiedzieć o profesjonalnej superwizji psychoterapeutycznej?
Otóż:
- Superwizja może przebiegać w formie indywidualnych lub grupowych spotkań, w zależności od jej celu.
- Superwizor wspiera psychoterapeutę na zasadach ustalonych obustronnie w kontrakcie superwizyjnym.
- Wybór metod i technik superwizyjnych zależy od celu ustalonego wspólnie przez superwizora i superwizanta, ale musi być on zaakceptowany przez obie strony relacji/
- Superwizja pomaga psychoterapeucie lepiej rozumieć sytuację pacjentów i radzić sobie ze zjawiskami psychologicznymi takimi jak: opór, przeniesienie, przeciwprzenisienie i pokrewnymi.
- Dane uzyskane przez superwizora podczas procesu superwizyjnego objęte są tajemnicą i dbałością o dobra osobiste superwizanta.
Wybierając konkretnego psychoterapeutę warto więc nie tylko sprawdzić jego szczegółowe kwalifikacje, zweryfikować ukończenie studiów, szkoleń, posiadanie aktualnego certyfikatu psychoterapeuty, ale i fakt poddawania się superwizji.
Rzetelni psychoterapeuci sami formułują takie informacje w swych ofertach psychoetrapeutycznych. Również stowarzyszenia zrzeszające psychoterapeutów i superwizorów publikują na swych stronach internetowych aktualne listy aktywnych superwizorów. Superwizorzy mają szereg obowiązków etycznych, związanych z kodeksami etyki zawodowej poszczególnych orientacji psychoterapeutycznych, dlatego do ich grona zapraszane są naprawdę sprawdzone, zaufane i szanowane środowiskowo osoby. Również okresowo weryfikowane pod kątem ich aktualnego rozwoju osobistego i zawodowego. Superwizja jest bowiem warunkiem wysokojakościowego procesu psychoterapeutycznego.
Etyka i poufność – czyli co zostaje na superwizji, zostaje na superwizji
Superwizja to nie sesja plotkarska przy kawie. Terapeuci muszą trzymać się zasad, które zapewniają bezpieczeństwo pacjentów.
-
Poufność to świętość – Żadnych imion, żadnych danych, żadnych szczegółów, które mogłyby kogoś zidentyfikować. Terapeuta może powiedzieć: „Mam pacjenta, który zmaga się z lękiem społecznym”, ale już nie: „Kasia z trzeciego piętra boi się windy”.
-
Dobro pacjenta jest priorytetem – Superwizja ma pomóc terapeucie lepiej wspierać pacjenta, a nie być miejscem narzekania na trudne przypadki. Jeśli coś nie służy dobru pacjenta – nie powinno być tematem rozmowy.
-
Zero osobistych powiązań – Superwizor nie może być najlepszym kumplem terapeuty, jego terapeutą ani, nie daj Boże, kimś, kto ma z nim jakiekolwiek relacje finansowe. Neutralność i obiektywizm to podstawa.
Dzięki tym zasadom pacjenci mogą mieć pewność, że ich sprawy są omawiane profesjonalnie, a terapeuci mają przestrzeń na rozwój bez naruszania granic etycznych.
Superwizja – jak pas bezpieczeństwa w terapii
Może i nie jest obowiązkowa w każdej sytuacji, ale naprawdę warto. To trochę jak jazda na rowerze w kasku – można bez niego, ale po co ryzykować? Dobry terapeuta to ten, który nie boi się przyznać, że może się jeszcze czegoś nauczyć. A superwizja to właśnie ta przestrzeń, gdzie mogą się doskonalić, rozwijać i upewniać, że pomagają pacjentom w najlepszy możliwy sposób.
Więc jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy wasz terapeuta poddaje się superwizji – zapytajcie. Bo jeśli nie, to może warto poszukać takiego, który jednak trzyma rękę na pulsie.
Anna Kapusta – socjolog,
antropolog społeczny i literaturoznawczyni.
Twórczyni i popularyzatorka
tekstoterapii kulturowej w Polsce.
Stara się ciągle wprowadzać w obieg masowy
podstawy wiedzy o profesjonalnej psychoterapii.
Źródło:
- Evans Kenneth, Gilbert Maria, Superwizja w psychoterapii, przeł. A. Tanalska-Dulęba, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2004.







Jak mogę się dowiedzieć czy mój psychoterapeuta chodzi na superwizje?
Chodzę od jakiegoś czasu na terapię i zaczynam być nieufny do jego kwalifikacji, czy wypada zapytać go czy chodzi na superwizje?
Myślę nad rozpoczęciem edukacji w kierunku psychoterapii, czy chodzenie na superwizje jest okniecznością?
Teraz znaleźć dobrego terapeutę dobrej cenie graniczy z cudem.